Zachowania prospołeczne cz 5

Osoby z zaburzoną teorią umysłu nie są zdolne do białego kłamstwa (czyli do ugryzienia się w język). Te białe kłamstwa funkcjonują w bardzo wielu sytuacjach społecznych.
Człowiek, realizując czynności, realizuje je zawsze w określonych warunkach sytuacyjnych. Ten system warunków, to w jakim układzie funkcjonujemy realizując cele, w psychologii nazywane jest sytuacją. Od elementów tego systemu zależy, w jaki sposób realizujemy zadanie. Sytuacja to więc układ czy system zmieniających się warunków.
Sytuacja to nie tylko to, co na zewnątrz. My, jako podmiot, zawsze jesteśmy elementem sytuacji i wnosimy całą swoją osobę i cechy fizyczne oraz psychiczne do systemu i one wpływają na to, jak będziemy funkcjonować.
W psychologii próbowano ocenić, z jakiego rodzaju sytuacjami człowiek ma do czynienia. Wyróżniono 3 rodzaje:
– optymalna
– normalna
– trudna
Optymalna – najlepsza sytuacja jaka może być, najłatwiejsza, idealne warunki do realizacji zadań. Łatwo możemy osiągnąć swój cel.
Trudna – wiadomo, całkowita odwrotność sytuacji optymalnej. Naruszona jest równowaga między naszymi możliwościami a tym, co dzieje się w otoczeniu. Osiągnięcie celu staje się dla nas dużo trudniejsze.
Im większa ilość sytuacji trudnych, tym więcej napięcia, i tym więcej czegoś, co również naukowcy nazywają stresem.
Sytuacja to jest element prowadzący do stresu. Stresem nie jest to, co dzieje się na zewnątrz – jest to nasza odpowiedź na trudności życia codziennego.

Zachowania prospołeczne cz 4

W wielu sytuacjach życiowych pytamy, czy druga osoba chce, żeby jej pomóc. Wyjątkiem jest sytuacja zagrożenia życia i zdrowia – tutaj podejmujemy określone działania. To jednak również ma swoje wyjątki, np. nasze zachowanie będzie zupełnie inne przy próbie samobójczej.
Na początku tak naprawdę udzielamy minimum pomoc, dając szansę na samodzielne rozwiązanie problemy przez drugą osobę.
U osób pomagających zawodowo rodzi się czasami syndrom Pana Boga – dają sobie prawo do decydowania za innych.
Jest jeszcze jedna zasada. Kiedy pomagamy kogoś z naszej woli za zgodą drugiej osoby, pozostawiamy odpowiedzialność drugiej osobie.
Pomagając nie zmieniamy ludzi.
Teoria umysłu i empatia są w ogóle podstawą tego, żebyśmy zobaczyli, że ktoś potrzebuje naszej pomocy. Teoria umysłu rozwija się około 4 roku życia, wcześniej dzieci nie zdają sobie sprawy, że inni ludzie mają inne zainteresowania i poziom wiedzy. Małe dziecko myśli, że wszyscy myślą tak samo jak on. Gdy rozwija się teoria umysłu, rozwija się także zdolność współodczuwania i rozumienia, co czuje drugi człowiek. Bez empatii nie mamy możliwości postawienia się w sytuacji drugiej osoby i udzielenia jej pomocy.
Teoria umysłu nie zawsze rozwija się bez problemów. U niektórych dzieci nie rozwijają się umiejętności rozumienia drugiego człowieka. Jeśli mamy takie luki w teorii umysłu, to wtedy tak naprawdę mamy ogromny kłopot w byciu w relacji z drugą osobą, słuchaniu jej i odczytywania intencji przekazu werbalnego i niewerbalnego. Jeśli nie czytamy komunikatów werbalnych, to tak naprawdę nie mamy świadomości odrębności zakresu doświadczenia drugiej osoby i nie przewidujemy, jak może się zachować drugi człowiek. Osoby z nie w pełni rozwiniętą lub brakiem teorii umysłu są zupełnie nieczułe, mówią co czują, bez myślenia o tym, jak druga osoba będzie się czuła z komunikatem typu “pan strasznie śmierdzi” czy “ale pani jest brzydka”.

Zachowania prospołeczne cz 3

Czy istnieje w ogóle coś takiego jak altruizm? Ci, którzy analizowali to dogłębnie, stwierdzili, że można znaleźć sytuacje, w których osoby poświęciły swoje zdrowie i życie, np. Ojciec Kolbe poświęcił życie za współwięźnia obozu koncentracyjnego Franciszka Gajowniczka. Część osób jednak sądzi, że prawdziwego altruizmu nie da się wyodrębnić i często jedynym poziomem, do którego dochodzimy, jest ofiarność.
Często mówimy, że czujemy, że możemy pomóc. Czy jednak pomoc zostanie przyjęta? Niekoniecznie – pomoc może być odebrana jako ujma. Druga osoba może sobie pomyśleć, że jest gorsza i zależna od osoby ofiarowującej pomoc. Przyjmowanie pomocy może obniżać samoocenę osoby, której pomagamy. Pomoc może być odebrana jako sugestia, że my coś potrafimy lepiej. Pomagając, możemy uwypuklić słabości drugiej osoby.
Mniej chętnie proszą o pomoc mężczyźni. Kobiety mają większą łatwość proszenia o pomoc, jest to też bardziej akceptowane społecznie. Dzieci do pewnego okresu życia szukają pomocy bardzo chętnie, natomiast po ósmym roku życia zaczynają się orientować, że proszenie o pomoc może zostać źle odebrane. Wyjątkiem jest okres między 2 a 3 rokiem życia, gdy dzieci zdobywają samodzielność i nie chcą, aby im pomagać.
Niechętnie proszą o pomoc ludzie starsi, po 60. roku życia, gdyż nie chcą być uznawani za osoby zniedołężniałe.

Zachowania prospołeczne cz 2

Czasami mówimy sobie “pomagam, bo tak zostałem wychowany i takie są normy społeczne”. Część ludzi pomaga dlatego, że przyjęło określone normy mówiące, że należy pomagać każdemu.
Stale przewija się tutaj zarządzanie własnym wizerunkiem i samopoczuciem.
Czasami osoby decydują się na pomoc innym, ponieważ dla części ludzi bycie bezsilnym w sytuacji krytycznej jest nie do zniesienia. Wiele aktów pomocy w sytuacjach krytycznych bierze się również z tej potrzeby działania i przełamania bezsilności i bezczynności. Bezsilność również napędza w pewnym momencie działanie na rzecz drugiego człowieka. Widząc czyjąś krzywdę, sami doznajemy bardzo silnych, przykrych emocji. Uruchamiając działanie pomocowe możemy obniżyć lub zniwelować poziom tych przykrych emocji.
Najchętniej pomagamy ludziom, z którymi łączą nas silne więzi. Łatwiej nam pomóc, kiedy tak naprawdę koszty tej pomocy są dla nas niewielkie. Najłatwiej przychodzi nam branie udziału w zbiórkach pieniężnych – datek finansowy często pozwala nam podnieść swoje samopoczucie. Materialnie koszt jest niemały, ale wysiłek znikomy.
Z badań wynika też, że do pomocy są skłonne często osoby, które same przeżywają jakiś kryzys i doświadczają negatywnych emocji.

Zachowania prospołeczne cz 1

Mamy różne oblicza, czasami dokuczamy innym, ale stać nas też na działania wzniosłe – staramy się być pomocni. Przez zachowania prospołeczne mamy na myśli udzielanie pomocy, z różnym kosztem.
Typy zachowań prospołecznych:
– zachowania pomocowe
– ofiarność
– altruizm
Zachowanie prospołeczne – działanie na rzecz drugiej osoby, za to otrzymuje się nagrodę
Ofiarność – pomoc bezinteresowna
Altruizm – różnica między altruizmem i ofiarnością jest cienka. W ofiarności pomagamy, bo czujemy się dobrze niosąc pomoc. Jeśli mówimy o altruizmie (najwyższy stopień poświęcenia dla drugiej osoby), to działanie nie dla dobrego samopoczucia, działanie motywowane wyłącznie chęcią poprawy czyjejś sytuacji.
Dlaczego w ogóle powinniśmy oczekiwać pomocy? Gdy przyjdzie trudna chwila, możemy liczyć na pomoc innych. Reguła wzajemności – jeśli my pomożemy, inni mogą pomóc nam.
Dlaczego ludzie sobie pomagają? Bardzo często dla zdobycia aprobaty. W momencie udzielania pomocy często podnosimy swoją pozycję społeczną i zyskujemy aprobatę otoczenia i osoby, której pomagamy. W ten sposób eksponujemy swoje pozytywne cechy.
Pomagając innym często poprawiamy sobie sami nastrój. Dobrze się czujemy w tej sytuacji pomagania. Działanie na rzecz drugiego człowieka wpływa pozytywnie na nasze myślenie o sobie.
Najchętniej i najłatwiej przychodzi nam pomaganie osobom bliskim.
Analizowano zachowania osób pomagających zawodowo (ratownicy, lekarze, itd.). Okazało się, że najpierw pomagają swoim najbliższym, potem dopiero myślą o innych.
Im bardziej dom jest otwarty, tym łatwiej wyjść z pomocą na zewnątrz. Im bardziej dom jest zamknięty, z tym większym trudem przychodzi nam pomaganie innym osobom.
Znacznie chętniej pomagamy ludziom, co do których czujemy że są do nas podobni. Im mniejsze podobieństwo, tym trudniej nam pomagać takiej osobie.
Celem pomocy jest między innymi aprobata społeczna – możemy zyskać sympatię, gdy jesteśmy postrzegani jako osoby zdolne do pomagania innym. Jesteśmy także postrzegani jako osoby silne, dobrze zorganizowane i radzące sobie z różnymi problemami.