“Znaleźć szczęście w sobie”

Świat nie ma określonego charakteru i tylko my przez własne Postrzeganie mu go nadajemy

Po kilku dniach na ePulsie stwierdzić można ogólną tendencję do łapania tzw. “dołków”. Koniec wakacji sprzyja przeróżnym frustracjom, mija wakacyjne zauroczenie, w perspektywie kolejne szkolne boje… W całej tej nieciekawej atmosferze pojawia się coraz więcej głosów ludzi niepotrafiących doszukać się w życiu większego sensu, bądź tych, którzy nawet nie próbują go szukać i zagłebiają się w nihiliźmie dnia powszedniego.

Takie nastawienie nie przynosi żadnych profitów, a nawet w sposób znaczący rujnuje zdrowie fizyczne i psychiczne. Jednak ze smutkiem można walczyć w całkiem nieskomplikowany sposób.

Pierwszą rzeczą na drodze do czerpania radości z Życia i Świata, jest uzmysłowienie sobie, że sam Świat nie jest ani dobry, ani zły. Świat pozbawiony jest obiektywnego charakteru. To my, poprzez Postrzeganie, nadajemy mu odpowiedni charakter. Jeśli sobie to uświadomimy, stanie się to wielką i potężną bronią w naszej walce o własne szczęście. Jednak nieświadomi najczęściej obracamy ową broń przeciw sobie.

Uświadomiwszy sobie, że świat jest bezbarwny i tylko od nas zależy, jakie założymy okulary, musimy zdać sobie sprawę z tego, że naturalnym stanem Umysłu jest szczęście. Nie zrozumcie mnie źle, nie chcę tu propagować hedonistycznych zapatrywań, nie chodzi mi o szczęście czerpane z zaspokajania wszelkich zachcianek. Szczęście o którym piszę jest stanem naturalnym, czyli istnieje również w przypadku braku jakichkolwiek okoliczności. To znaczy, że gdyby nie było rzeczy, które nas martwią oraz tych, które nas cieszą, wyłączając naszą ingerencję, Umysły same w sobie pozostawałyby w szczęśliwości.

Dotychczasowe ustalenia: Świat pozbawiony jest własnego charakteru, a Umysł w swej naturze utrzymuje radość. Jednak to, w jakim znajdujemy się stanie, zależy od elementu, na który jedynie mamy wpływ, czyli od relacji pomiędzy Umysłem, a Światem. Relacją ową jest właśnie wspomniane powyżej Postrzeganie.

To od Postrzegania zależy, czy czujemy się szczęśliwi, czy wręcz odwrotnie – nurzamy się w beznadzieji. Wiedząc jednak, że stan smutku jest tylko sztuczną projekcją naszego Umysłu, spowodowaną ingerencją innych ludzi, bądź negatywnym Postrzeganiem, łatwo możemy rozpocząć pracę nad poprawą naszego psychicznego samopoczucia. Należy we wszystkim doszukiwać się pozytywnych aspektów. A jeśli nasze relacje z innymi ludźmi są niemożliwe do sprowadzenia na pozytywne płaszczyzny, zawsze można spóbować ograniczyć je do absolutnego minimum, w większości przypadków można je w ogóle zniwelować.

Oczywistą konsekwencją takiego postępowania będzie pewien osobliwy dystans. Dystans do Świata i do innych ludzi wynikający ze świadomości roli Postrzegania w naszym i cudzym Życiu. Zobaczycie, że ludzie hiperbolizują swoje problemy i to uniemożliwia im znalezienie najlepszego i często najprostszego wyjścia. Jednocześnie odniesiecie te spostrzeżenia do własnego Życia i odtąd większość problemów przestanie nimi być, a te, których nie da się rozpuścić poprzez Postrzeganie, staną się o wiele prostsze do rozwiązania.

Ważne jest jeszcze nasze wewnętrzne nastawienie. Nastawienie bowiem często determinuje Postrzeganie. Prawdą jest, że jeśli będziemy dążyli do radości i szczęścia w naszym wnętrzu, odnajdziemy je w świecie fizycznym. Świat fizyczny pełen jest doznań, którym można (poprzez Postrzeganie) nadać róznoraki charakter. Jednym jest łatwiej, innym trudniej przypisać szczęście. Jednak odpowiednie nastawienie pomoże nam na pewno w wyławianiu ze strumienia zdarzeń i doznań tych elementów, którym najłatwiej przypisać pozytywne emanacje.

Tak więc podsumowując: Świat nie ma określonego charakteru i tylko my przez własne Postrzeganie mu go nadajemy. Naturą Umysłu jest radość, powinniśmy zatem dostosować do tego nasze Postrzeganie. Smutki to skutek złego Postrzegania i niemożliwe jest, żeby “Świat się na nas uwziął”, bo przecież nie ma on własnego charakteru! Kluczem do metamorfozy Postrzegania na najprostszej z możliwych płaszczyzn jest nasze własne nastawienie. Pracujcie nad nim, a niedługo wyrwiecie się z dekadenckich nastrojów i odkryjecie radość Świata.

Rzeczywistość jest bowiem ekstazą Postrzegania.