Tracąc kontrolę nad własnym życiem…

Bardzo często ludzie boją się o to, że stracą kontrolę nad własnym życiem. Że przez to, jak potoczy się życie, nie będą wiedzieli jakiego wyboru dokonać, nie będą potrafili odróżnić dobra od zła. Dlaczego tak jest?

Bardzo często ludzie boją się o to, że stracą kontrolę nad własnym życiem. Że przez to, jak potoczy się życie, nie będą wiedzieli jakiego wyboru dokonać, nie będą potrafili odróżnić dobra od zła. Dlaczego tak jest?

Większość z nas wytłumaczyłaby to problemami, jakie spotykają nas w codziennym życiu. Czy mają rację? Czy aby na pewno to jest głównym powodem utracenia panowania nad swoim istnieniem? Moim zdaniem, problemy są główną przyczyną tego, że ludzie się poddają. Nie chcą już walczyć o swoją przyszłość, o szczęście – nie tylko dla siebie, ale także dla osoby, z którą tą przyszłość będą dzielić. Czy to dobry wybór? Każdy sam musi sobie na to pytanie odpowiedzieć… Ludzie popadają w alkoholizm, narkomanię… Zdaję sobie sprawę z tego, że uporanie się z niektórymi problemami jest trudne, ale poddanie się w niczym nie pomoże – wręcz przeciwnie. Mówię tutaj o ludziach młodych, którzy poprzez złe towarzystwo spadają na dno, tłumacząc to sobie właśnie problemami. Utrata dziewczyny/chłopaka… To jest chyba najczęstszy powód „dołka”. Czy warto tracić czas, niszczyć siebie i ludzi, którzy chcą nam pomóc z niego wyjść? Skończyło się. Przykre… Ale czy na pewno to jest powód do picia, palenia czy ćpania? Przecież czas goi rany, kiedyś przestanie boleć… W tym momencie piszę to do konkretnej osoby, ale wiem, że bardzo wielu ludzi właśnie w taki sposób „rozwiązuje” swoje problemy – staczając się na dno. Przecież zawsze jest jakieś wyjście i za wszelką cenę trzeba go szukać, bo jeśli nie będziemy tego robić, problemy same nie znikną. Zamiast układać sobie życie będziemy się staczali coraz niżej. Jestem pewna, że nikt z nas tego nie chce.

Stracić kontrolę nad swoim życiem i postępowaniem jest bardzo łatwo, ale czy tak samo jest z odnalezieniem równowagi i powróceniem do normalnego życia…? To jest oczywiste, że nie, dlatego zamiast się poddawać, powinniśmy walczyć, walczyć dopóki się nie ułoży… Wtedy będziemy dumni z siebie i z tego, że mimo tylu przeszkód jesteśmy szczęśliwi – ponieważ sami o to walczyliśmy…