Dokuczanie i “kocenie”

Zapewne spotkaliście się z przypadkiem dokuczania słabszemu, mniejszemu, “gorszemu” itp. Czy Ci, którzy dokuczają wyżej wymienionym mają prawo z nich się wyśmiewać, robić głupie żarty?

Zdecydowanie NIE! Pastwienie się nad młodszymi, słabszymi nie jest normalne! Co na to wpływa? Odpowiedź jest dość prosta… Po prostu brak wychowania, poświęcanie mało czasu dziecku i sytuacja w domu. Chociaż nie zawsze winni są rodzice, najczęściej właśnie tak jest. Czasami nie rozumiem jak ktoś może nabijać się z chłopca młodszego o np. 2 lata. Rozpatrzmy taką sytuacje:

Szkoła. Jest długa przerwa, jesteś w 2. klasie gimnazjum. Stoisz obok sali, w której będziesz miał/a lekcje. Widzisz kogoś z 1. klasy, niski, spokojny, nie rzucający się w oczy chłopak. Naprzeciwko idzie czterech z 3. klasy. Zaczepiają go, nabijają się, że jest kurdupel, słaby i pada słowo “zabieramy go do kibla na koconko”. Następnie biorą go za ubrania i wciągają do ubikacji. W pobliżu nie ma nauczycieli. Nim zdążyłeś/aś zareagować, pierwszoklasista wychodzi mokry od głowy do ramion, a za nim rozbawieni trzecioklasiści. Chłopak nie wytrzymuje i chce biec po nauczyciela, ale jeden go łapie i mówi: “tylko coś powiesz, a nie żyjesz”. Chłopak wystraszony siedzi na ławce i płacze.

Jest to zmyślona historia, lecz możliwe, że w jakiejś szkole w Polsce czy na świecie ów sytuacja zaistniała. I co? Mógłbyś patrzeć na tego chłopaka? Jeżeli nie, a po przeczytaniu tej historii zrobiło Ci się choć trochę smutno to objaw, że nie jesteś odporny na krzywdzenie słabszych. I bardzo dobrze!

Nabijanie się ze słabszych też nie jest dla mnie zbyt zrozumiałe. Skoro ta osoba w niczym mu nie przeszkadza, a chce mu dokuczać tylko po to, żeby drugiemu było przykro, to jest to wręcz GŁUPIE. Ciekawe czy temu byłoby miło, jak ktoś inny by się z niego nabijał. Zapewne nie. Pewnie każdy był świadkiem takiej sytuacji. Czy reagowaliście?

Teraz słówko do tych, którzy są ofiarami takich “cwaniaków”.

Nie bójcie się iść do nauczyciela! Na pewno coś razem wymyślicie. Nie jest to forma “kablowania”. Po prostu ktoś robi Ci krzywdę, a ty na to reagujesz. Byłbyś tak zwanym “kablem” gdybyś powiedział, że ten i ten ściągał na lekcji matematyki. Ale w tej sytuacji nie! Jeżeli nie chcesz powiedzieć o tym nauczycielowi, powiedz rodzicom. Po prostu się bronisz. Pamiętajcie o tym!