Czy gatunek dżentelmenów jest na wymarciu?

Pomówmy o potrzebach kobiet.

Artykuł ten pisałam dla Panów z myślą o płci pięknej. Zastanawiając się nad kolejnym tematem, starałam się przyjrzeć sprawom codziennym, z którymi praktycznie każdy z nas ma styczność. Czasem tak niewiele potrzeba, by sprawić komuś przyjemność. Panowie sami najlepiej wiedzą czego chcą i ciężko byłoby mi wniknąć w ich tok myślenia, więc… Pomówmy o potrzebach kobiet.

Są pewne zachowania, dzięki którym kobieta może poczuć się doceniona, może poczuć się jak… kobieta. Nazwijmy to kulturą osobistą czy po prostu szarmanckim zachowaniem. Przedstawię dwie postacie. Pierwszą jest mężczyzna, który odruchowo otwiera swojej partnerce, koleżance lub po prostu osobie płci żeńskiej drzwi i puszcza ją przodem. Mówiąc kobiecie komplement używa słów określających człowieka, a nie przedmiot, używając przy tym poprawnej polszczyzny. Drugą postacią jest osobnik płci męskiej, który potrącając w pośpiechu kobietę, krzyknie: Co się, #$%&!, pchasz! Ta sama postać chcąc zebrać się na jakieś miłe – jego zdaniem – słowo, mające na celu pochlebienie kobiecie, porównuję ją do szprychy lub laski. Pierwsze pytanie – kto Waszym zdaniem zrobił na kobiecie pozytywne wrażenie? Drugie – który zostanie określony mianem skończonego idioty? Odpowiedzcie sobie sami.

Przeglądając programy muzyczne dochodzę do wniosku, że aby klip (najczęściej hh) odniósł „sukces”, musi pokazywać jak najwięcej rozebranego, zgrabnego i wyzywającego ciała. W tle słyszę przeróżne słowa określające tancerki, ale chyba najrzadziej słyszę wyraz kobieta. Czy to stąd się bierze powszechne przekonanie, że „laska leci na dobrą bajerę”? Dlaczego piszę o tym właśnie tutaj? Epuls jest miejscem, gdzie mamy możliwość oceniania, czy po prostu wyrażania swojej opinii na temat czyjegoś wyglądu. Zauważyłam, że często komentarz nawiązuje do wieku osoby komentującej. Nie jest to reguła, ale jednak w większości przypadków to się sprawdza.

Zasadnicza sprawa, którą od razu chcę wyjaśnić, żebym nie była źle zrozumiana – nie twierdzę, że słowa typu „laska” są obraźliwe. Wiem jednak, że można zdobyć się na coś bardziej cywilizowanego. Moja rada drodzy Panowie – takie zwroty zostawcie lepiej dla swoich kolegów. Wiem, że wiele osób, także dziewcząt będzie miało odmienne zdanie. Dlaczego? Bo spotkać można wiele pseudonimów typu „sexy lasencja”, zazwyczaj jeszcze do tego dołączona jest liczba mówiąca o wieku tej osoby. Rzadko kiedy przekracza 18 lat… Jaka jest jednak odpowiedź na pytanie zawarte w tytule artykułu? Uważam, że na tym świecie można spotkać jeszcze wielu mężczyzn – młodych czy już dojrzalszych – którzy potrafią traktować kobietę z szacunkiem.

I za to Wam serdecznie dziękuje – zarówno w imieniu swoim jak i przypadkowej kobiety, której pewnego dnia odruchowo otworzyliście drzwi do sklepu na Waszej dzielnicy…